Andrzej
Mika
Zapraszam na szlak zielony
poświęcony Arkademu Fiedlerowi prowadzący przez Puszczykowo k/ Poznania i Lasy
Wielkopolskiego Parku Narodowego. Opis trasy z mapą i zdjęciami na:
www.republika.pl/alfamika/osobie/szlakfiedlera.pdf
*
*
powyższy tekst jest częścią mojej książki Puszczykowskie
ścieżki Arkadego Fiedlera wydanej przez wydawnictwo Sorus
w 2008 roku.
O tym szlaku napisano:
o Internetowa
gazeta intersenior.pl: „… to zupełnie nowa propozycja turystyczna /piszemy o
niej jako pierwsi/, którą znaliśmy jedynie dotąd z fragmentów. Mimo to gorąco
polecamy wszystkim, którzy znajdą się w pobliżu, oprócz walorów poznawczych
jest to bowiem wspaniały spacer w
niepowtarzalnej scenerii przyrodniczej Wielkopolskiego Parku Narodowego. Wolnym
tempem, takim dla mniej wprawnych seniorów, to zaledwie trzy godziny spaceru.
Warto – choćby tylko dla zdrowia…”
o National Geographic
w sierpniu 2008: „…szlak Arkadego Fiedlera (kolor
szlaku zielony) poświęcony jest pisarzowi i prowadzi z dworca PKP w
Puszczykowie k/Poznania przez miasto Puszczykowo i lasy WPN na miejscowy
cmentarz do grobu pisarza. Szlak oparty został na wspomnieniach Fiedlera Mój ojciec i dęby. Jego opis znajduje
się w wydanej niedawno przez wydawnictwo Sorus z
Poznania niewielkiej książeczce Puszczykowskie
ścieżki Arkadego Fiedlera Andrzeja Miki, który jest zarazem twórcą szlaku.
o Poznański
dodatek Gazety Wyborczej z
05.08.2008: „…niewielka książeczka Andrzeja Miki – miejskiego przewodnika
turystycznego i publicystę krajoznawczego – przybliży nam nieco młodzieńcze
lata pisarza i podróżnika Arkadego Fiedlera […] Andrzeja Mikę do napisania tej
książeczki zainteresował tom wspomnień Arkadego Fiedlera Mój ojciec i dęby z 1973 roku. Pisarz wspomina tam słowa swojego
ojca:- Pamiętaj, że każda ścieżka, nawet najniepozorniejsza,
wyprowadza na szeroki świat…”
o Na
stronie internetowej Chorągwi Wielkopolskiej ZHP: „… polecamy lekturę książki
pana Andrzeja Miki wydanej przez wydawnictwo Sorus
[…] opisany szlak umożliwia wędrówkę ścieżkami młodzieńczych wycieczek sławnego
podróżnika…”